„Za Kulisami”

“Teatr jest w nas”, z takim przesłaniem wyszli do nas uczestnicy larpu “Za kulisami” autorstwa Kamila Mroczkowskiego, Piotra Hyżego, Adriana Andryśkiewicza i Kacpra Szarmacha, który odbył się 15 grudnia 2016 roku, w V Liceum Ogólnokształcącym im. Leona Kurczkowskiego.

Larp, jak przyznali sami twórcy, inspirowany był filmem pt. “Birdman” reż. Alejandro González Iñárritu oraz larpa opartego na tym filmie, o tym samym tytule autorstwa Jakuba Shonsa Barańskiego. Zadaniem graczy, było wcielenie się w trupę teatralną i udział w próbie do spektaklu. Zadanie to było o tyle trudne, że teatr miał swoje lata świetności dawno za sobą, a wśród aktorów panowała napięta atmosfera. Na scenie, czyli głównej przestrzeni larpa dużo się działo i pojawiło się mnóstwo emocji. Okazało się, że praca w teatrze nie jest usłana różami, a przezwyciężenie osobistych niesnasek może być bardzo trudne. Niejednokrotnie byliśmy świadkami podkładania sobie kłód pod nogi, wymiany głównych aktorów czy pompatycznych wyjść z teatru. Scena nie była jednak jedyną przestrzenią larpa, ponieważ organizatorzy postanowili zaprosić również widownię, która miałą przyglądać się poczynaniom aktorów i nie tylko.

Konwencja otwartej próby teatralnej pozwoliła osobom z widowni poczuć się jak część spektaklu. Z założenia widownia miała być integralną częścią larpu i tak też się stało- poprzez oklaski i buczenie “główni aktorzy” otrzymywali informację zwrotną na bieżąco. Był to zdecydowanie element, który umilał udział w larpie dla widowni, choć w moim odczuciu potencjał tego ewenementu nie został w pełni wykorzystany. Aktorzy dość często wchodzili w interakcję z widownią, jednak przez większość czasu zdawali się ją ignorować, co wprowadziło poczucie niepewność w grających widownię, ponieważ nie wiedzieli, kiedy powinni aktywnie włączyć się do zabawy.

Niedosyt pozostawia również sama końcówka larpa. Widać było, że intensywność poszczególnych scen i drama, jaka temu towarzyszyła mocno wpłynęły na aktorów. W momencie, kiedy na scenie larpowego teatru zaczął dominować nic nie wnoszący chaos organizatorzy podjęli decyzję o zakończeniu zabawy.

Było to jednak bardzo ciekawe i zmuszające do przemyśleń przeżycie. Larp ten stanowił mieszankę gry ze spektaklem teatralnym czyniąc z niego coś na kształt sztuki improwizowanej. Pozostawił on również dużo miejsca na przemyśleń, uderzając w nasze postrzeganie świata, ekspresję emocji, zawiść do drugiego człowieka i wiele innych. Osobiście najciekawszym dla mnie zjawiskiem było oglądanie aktorów i zmian zachodzących w nich w miarę postępu czasu. Sami gracze jeszcze długo odreagowywali grę.  Twórcy nie mogli się zaś nadziwić, jak bardzo gra potrafiła wciągnąć i  zanurzyć w swoim świecie.

Całe przedsięwzięcie nie mogłoby odbyć się bez uprzejmości Dyrektora V LO mgr Leszka Siekierskiego, który udostępnienł salę teatralnąj i wsparł w ten sposób całe wydarzenie, uczennicy Indze Cerbie, za pomoc techniczną oraz wszystkim uczestnikom eventu.

Autor: Dawid ‚Dawro’ Mroczkowski

3 2 1